RSS
2012/06/21 00:59

God, why? Główne grzechy stron www

“Oh God, why?” – te słowa padają regularnie, kiedy zapoznajemy się ze stroną www dla której mamy prowadzić kampanię. Dlaczego większość zgłaszających się firm ma strony internetowe nie nadające się do ich promowania w Internecie? Czy naprawdę nie da się strony zrobić od razu dobrze? Oto 10 najczęstszych, naszym zdaniem, błędów popełnianych przy projektowaniu stron.

1. Baner. Jednym z popularnych “trendów” jest duży, rotujący (bądź nie) baner na stronie. Zasadniczo, nie ma w nim nic złego. Jest dobrym miejscem na promowanie najważniejszych produktów, wskazywanie przewag konkurencyjnych i komunikowanie aktualnych promocji. Grafika ożywia stronę i sprawia, że przyjemnie się ją ogląda.

Niestety, większość banerów zajmuje prawie całą powierzchnię ekranu, jeśli przeglądamy Internet na komputerze 13” lub mniejszym, co w połączeniu ze zmarnowanym miejscem (“przestrzenią”, “światłem”) nad samą stroną powoduje, że treść strony zostaje wypchnięta poza pole widzenia użytkownika, a czasem potrafi być wręcz niewidoczna. Co gorsza, baner ten występuje zazwyczaj na wszystkich stronach witryny, a sama treść strony znajduje się poza ekranem. A że baner rotuje szybko, nawet nie zauważamy, czy zmiana baneru to jego rotacja czy efekt naszego kliknięcia. Efekt – klikamy na menu, wybierając kolejne opcje, a na stronie nic się nie dzieje! Tzn. dzieje się, ale nie widzimy tego. Ogólne wrażenie jest takie, że strona nie działa. W takiej sytuacji to, czy baner będzie klikalny, czy nie, ani czy umieścimy na nim sensowny przekaz czy po prostu banalną ilustrację już tu wiele nie zmienia. Użytkownik opuszcza stronę, bo nie może na niej nic znaleźć.

 

Baner na stronie www

Przykład, jak wygląda zbyt duży baner.


Planując baner, warto wziąć pod uwagę następujące uwagi:

  • baner nie powinien być zbyt duży i przesłaniać pozostałą treść na stronie, sprawiając wrażenie, że nie ma na niej nic poza banerem;
  • na banerze umieśćmy istotne komunikaty z adekwatnymi ilustracjami oraz przyciski wezwania do działania (“Sprawdź”, “Dowiedz się więcej”, “Zamów teraz”); ilustracje opisujmy;
  • nie umieszczajmy baneru na każdej stronie witryny, bo jego oglądanie z czasem znuży, jeśli widzimy go zawsze oglądając kolejne strony serwisu – najczęściej wystarczy go umieścić tylko na stronie głównej; nie ma nic bardziej denerwującego niż za każdym razem przewijanie baneru, aby przeczytać treść kolejnej strony;
  • baner, jeśli rotuje, nie powinien rotować zbyt szybko, powinien dać zapoznać się z jego treścią – my zalecamy zazwyczaj 7 sekund jako optymalny czas pokazywania slajdu banera rotującego.

 

2. Oryginalność na siłę. “Nie chcemy, aby nasza strona była taka, jak wszystkie inne, chcemy się wyróżnić”. Użytkownicy przyzwyczajeni są już do pewnego sposobu nawigowania na stronach. Do tego, ze menu jest na górze lub z lewej strony. Robiąc coś na siłę oryginalnie, zamiast innowacji, stworzymy dziwoląg. Menu w postaci przycisków “rozsypanych” na całej stronie nie ułatwi znalezienia treści. Czasem ktoś wpada na pomysł, żeby napis na przycisku menu pojawiał się dopiero po najechaniu na niego lub na grafikę, pod którą jest ukryty. Ludzie! To nie zabawa w chowanego. “Naszą stronę kierujemy do ludzi inteligentnych, oni to znajdą”. God, why?

 

3. Ślepe uliczki i PDF. Zdarzyło się wam trafić na strony, z których udaje się wyjść jedynie przyciskiem “cofnij”? Irytujące, prawda? Gorzej, jeśli zamiast “cofnij”, użytkownik użyje “zamknij”, co niestety dzieje się w znacznej części przypadków. Nastąpi to z dużym prawdopodobieństwem, jeśli kliknięta i otwarta w tym samym oknie strona jest dokumentem PDF, który przecież nie zawiera nawigacji powrotu na stronę.

Nawet jeśli dokument PDF się spozycjonuje w Internecie , to użytkownik będzie miał utrudnioną nawigację w celu znalezienia np. danych kontaktowych lub zapoznania się z innymi produktami. Jeśli tylko się da, wkładajmy treści z dokumentów PDF na stronę www. Pliki PDF zostawmy do korespondencji email, a jeśli taki plik umieszczamy na stronie, to niech będzie to jasna informacja “pobierz plik”.

 

4. Brak nawigacji na dalszym poziomie zagłębienia. Typowy przykład – firma oferuje śrubki, nakrętki, gwoździe i podkładki. Informacje o tych produktach znajdują się w “Nasze produkty > śrubki”, “Nasze produkty > nakrętki”, “Nasze produkty > gwoździe”, “Nasze produkty > podkładki”. Niby logiczne, ale jeśli wejdziemy w podkładki, to nie widzimy już informacji o innych produktach. Musimy znowu wejść w produkty i wybierać odpowiednią opcję i tak za każdym razem. “Klienci powinni znać sposób nawigacji na naszej stronie”. God, why? Znacznie lepiej byłoby, gdyby menu się rozwinęło i pozwalało kliknąć poszczególne opcje produktów jeden po drugim. Użytkownik, który wejdzie na “Nasze produkty > podkładki” jako landing page, może się nie zorientować, że firma ma inne produkty.

 

5. Flash. Animacje nie będą działały na komputerach, na których nie jest zainstalowana wtyczka flash ani na wielu telefonach komórkowych. Strona wykonana w całości we flashu nie ma szans na spozycjonowanie się w wyszukiwarce. Animacje długo się ładują. Czy naprawdę sądzicie, że użytkownik ma ochotę czekać tylko po to, aby zobaczyć dyndające menu i spowalniające nawigację “bajeranckie” animacje efektu przyciśnięcia przycisku? Nawet jeśli wygląda to “hi-tech” czy “art”, to za którymś razem nudzi. Jeśli Flash, to z alternatywnym obrazem statycznym dla urządzeń nie obsługujących Flasha i jedynie jako fragment strony.

 

6. Muzyka. Ze zgrozą odnotowaliśmy rady p. Magdy Gessler, która w programie “Kuchenne rewolucje” zalecała restauratorowi, żeby na jego stronie www była muzyka. God, why? Co prawda p. Gessler w kolejnym programie stwierdziła, że teflon jest rakotwórczy, co dowodzi, że to nie pierwsza i pewnie nie ostatnia tego rodzaju wpadka i z tego co widzimy, restaurator na szczęście nie skorzystał z tej “porady”, ale poszło w eter.

Muzyka na stronie www jest najczęściej zupełnie zbędna, a w większości przypadków wręcz szkodliwa. Nawet najlepszy kawałek, słuchany po raz któryś zaczyna irytować i jedyne o czym myślimy, to zamknąć źródło dźwięku. Nie wspominając sytuacji, gdy otwieramy stronę w pracy i nie chcemy, żeby wszyscy wokoło wiedzieli co w danym momencie przeglądamy. Albo jest noc i wszyscy wokoło śpią. Przycisk wyłączający muzykę zazwyczaj jest dobrze schowany lub zakamuflowany. Najprostszym rozwiązaniem jest po prostu zamknąć stronę i tak się najczęściej dzieje. Muzyka dodatkowo spowalnia ładowanie strony. Jeśli planujemy muzykę lub innego rodzaju efekty dźwiękowe na stronie, muszą one uruchamiać się wyłącznie na żądanie, przy czym przycisk aktywujący musi jasno dawać do zrozumienia, że możemy się spodziewać dźwięku (“Posłuchaj”, ” ►” itp).

 

7. Chowanie najważniejszych informacji. Bardzo często spotkania zaczynają się od przestawienia się przez Klienta. “Produkujemy rewelacyjne produkty “X” oraz “Y”. W odróżnieniu od dostępnych na rynku innych takich produktów, są one wyjątkowe, bo jako jedyne mają…”. Po trzech minutach rozmowy, chce się ten produkt kupić. Dlaczego wiec nie są to pierwsze informacje, o których przeczytamy na stronie? Dlaczego konieczne było spotkanie, aby dowiedzieć się, czym firma się zajmuje i dlaczego to jest takie świetne? W zamian na stronie www dowiadujemy się o innych powodach do dumy: wywiadzie w TV z prezesem, napisali o nas w “Poradniku wędkarskim”, dostaliśmy certyfikat ISO. Call to action malutkie i poza ekranem, no chyba że jest to “Witamy na naszej stronie. Zapraszamy do zapoznania się z jej treścią”. God, why?

 

8. Brak jednolitego menu i stylu strony. Strona, na której klikając poszczególne opcje mamy wrażenie, że wchodzimy na inną stronę, dezorientuje użytkownika. Jeśli już zapoznaliśmy się z menu to chcemy, aby towarzyszyło nam ono na całej stronie, a nie co strona to inne menu i szukanie tego, o co nam chodzi.

 

9. Nieklikalne przyciski i mylące komunikaty. Przycisk powinno się dać przycisnąć… to chyba logiczne, ale jak się okazuje, nie dla każdego. Ponadto, przycisk “dowiedz się więcej” nie może nas prowadzić na stronę główną, na której “możemy sobie to potem znaleźć” ale na stronę, gdzie rzeczywiście dowiemy się czegoś więcej o danej rzeczy. Jeśli na przycisku jest napisane “zamawiam” to powinien on służyć do zamówienia, a nie wyświetlenia podsumowania zamówienia, bo użytkownik będzie myślał, że już kupił… A tu nie, niespodzianka, trzeba jeszcze kliknąć malutkie “potwierdzam”. Połowa klientów porzuca tutaj ścieżkę zakupu? “Dziwne, przecież wyraźnie napisaliśmy…”

 

10. “Gdzie kupić” i “Kontakt”. Załóżmy że udało się nam zaprezentować produkt użytkownikowi i zachęcić go do zakupu. Co z tego, jeśli na stronie brak informacji, jak można ten produkt kupić lub jest ona dobrze zakamuflowana. Podobnie dane kontaktowe. Są to najważniejsze dane na stronie i powinny być zawsze pod ręką.

To oczywiście nie jest pełen katalog błędów stron www. Ale gdyby udało się je wyeliminować, nie musielibyśmy zaczynać większości naszych ofert od wskazywania na konieczność przebudowania strony. Niebawem kolejne grzechy.



Autor

Witold Wrodarczyk

CEO, Adequate Interactive Boutique Google Ads & Analytics Certified Facebook Blueprint Certified Facebook Marketing Consultant

Adequate - Agencja interaktywna

Adres:
ul. Zygmunta Słomińskiego 15/59
00-195 Warszawa
Telefon:
(+48) 22 299 50 28

Sprawdź naszą Politykę Prywatności. Są tam WAŻNE INFORMACJE o używanych tu cookies i przetwarzaniu Twoich danych.