RSS
2012/06/28 13:48

Banery reklamowe w Internecie

Jak powinien wyglądać baner reklamowy do Internetu? Poza spełnieniem wymogów technicznych wydawcy (np. maksymalny rozmiar do 50 kB) oraz wymogów dotyczących treści, warto trzymać się pewnych “złotych zasad”. Polecamy artykuł z pomocy Google AdWords na ten temat. To, co wydaje się najistotniejsze to:

  • wyraźne wskazanie, o co chodzi w reklamie; tajemnicza, intrygująca reklama może przyciągnąć “ciekawskich” ale w większości przypadków zapłacimy za “puste” kliknięcia, nie będzie też żadnych benefitów z wyświetlenia reklamy bez kliknięcia;
  • umieszczenie logo i nazwy firmy (produktu) w wyraźnym miejscu – banery klikane są przeważnie raz na 1 000 – 10 000 wyświetleń, warto jednak umożliwić, aby pozostałe 999 – 9999 wyświetleń również przyczyniło się do promocji produktu i utrwalania mark;
  • umieszczenie wezwania do działania, wskazującego, co chcemy, aby użytkownik zrobił; jeśli chcemy, aby baner był klikany, należy umieścić to wezwanie na przycisku (“Sprawdź >>”, “Zobacz >>” itp.) – przycisk, najlepiej z symbolem typu >> czy nawet kursorem zawsze badziej będzie skłaniał do klikania, niż zwykły tekst;
  • jeśli mamy taką możliwość, należy stosować kolory dostosowane do kolorystyki witryny, na której będą publikowane; reklama powinna raczej kontrastować (nie zlewać się), ale nie “gryźć się” z kolorystyką witryny;

– reguły te są słuszne w 99% przypadków – nieliczne wyjątki należy stosować po gruntownym przemyśleniu i ustaleniu, czy będzie to zbieżne z celem kampanii.

Typowe błędy

Spójrzmy na baner poniżej. Jest to reklama systemu transakcyjnego forex, na którym możemy handlować walutami. W wydaniu dla przeciętnego czytelnika serwisu plotkarskiego, na którym została ta reklama umieszczona, jest to taka legalna forma hazardu. Ale mniejsza o samą witrynę. Co zarzucamy banerówi?

Przede wszystkim – brak ramki. Zauważmy, że nie widać, czy samo zdjęcie jest częścią reklamy, czy tekst jest częścią strony. Równie dobrze mógłby by to być podpis pod zdjęciem. Obramowanie pozwoliłoby łatwo zorientować się, że jest to reklama, że coś oferuje i że zdjęcie jest jej częścią.

Zdjęcie – dyskusyjne. Chyba jednak niezbyt adekwatne, bardziej pasuje chyba do serwisu randkowego. Trzeba też powiedzieć, że ze skutecznością grafiki czasem różnie bywa – tutaj raczej należałoby eksperymentować i sprawdzić, czy nie lepszy byłby (poniekąd banalny) makler w szelkach, stos pieniędzy czy jeszcze coś innego.

Tekst jest słaby i niegramatyczny.Reklama mówi “Możesz zostać traderem” – raczej “traderką”, jeśli jest to pod zdjęciem dziewczyny, chyba że reklamodawca chce coś innego zasugerować (?). Dalej czytamy “Zostań prawdziwym Trader” (?). Powtarzanie tego samego tylko marnuje miejsce. Tekst niegramatyczny dla części będzie odstraszający, dla tych, którzy nie widzą błędów – obojętny. Nie ma więc benefitów z błędów.

Brak przycisku. Jest call to action, ale na przycisku skłoniłoby do przejścia na stronę.

Spójrzmy też na kolejny baner poniżej. To poniekąd “klasyk”. Wielu reklamodawców wybiera reklamy animowane. Bo są bardziej efektowne. W praktyce zazwyczaj robią one głównie wrażenie na agencji i reklamodawcy, bo bardzo często są znacznie mniej skuteczne, niż banery statyczne. Wynika to – jak się wydaje – z tego, że w Internecie nikt nie ma czasu na czytanie banerów i czekanie, aż animacja powie nam to, co chce powiedzieć. Nie chcemy twierdzić, że animacje są złe – trzeba je robić umiejętnie.

Wróćmy jednak do naszego baneru. Reklamodawca miał baner animowany, w którym na kolejnych slajdach “cedził” swój przekaz reklamowy. “Najlepszy na rynku” “Rewelacja” “Musisz to mieć” “Taniej niż myślisz” itd. a na końcu dodał call to action “Sprawdź naszą ofertę”. Baner rotował w kółko, więc cierpliwy użytkownik miał szansę przeczytać, o co chodzi i zareagować na wezwanie do działania.

Rzecz w tym, ze AdWords, system reklamowy Google, nie zezwala na nieskończone pętle w animacjach i animacja musi się w pewnym monencie zatrzymać. Dlatego baner “dostosowano”. Efekt – wielu (tak naprawdę większość) użytkowników nie zauważy animacji, zobaczy jedynie ostatni, nic nie mówiący slajd.

Dostosowujac banery animowane do AdWords należy wykonać ostatni slajd tak, jakby był on banerem statycznym i zawrzeć tam nie tylko call to action, ale podstawowe infromacje o produkcie i unique selling points.

 



Autor

Witold Wrodarczyk

CEO, Adequate Interactive Boutique Google Ads & Analytics Certified Facebook Blueprint Certified Facebook Marketing Consultant

Adequate - Agencja interaktywna

Adres:
ul. Duchnicka 3
01-796 Warszawa
Telefon:
(+48) 22 299 50 28

Sprawdź naszą Politykę Prywatności. Są tam WAŻNE INFORMACJE o używanych tu cookies i przetwarzaniu Twoich danych.